Orange od Jeleniej Góry do Wrocławia w trybie automatycznego wyboru pasma

We wczorajszym dniu zaprezentowaliśmy log jakości pokrycia sygnałem oraz handover dla sieci Orange, z z drogowej trasy od Jeleniej Góry ( centrum ) do Wrocławia ( ul. Powstańców Śląskich ). Analiza dotyczyła wymuszonego w telefonie pasma LTE800. Dziś, prezentujemy dla tego samego operatora oraz tej samej trasy log jakości pokrycia sygnałem oraz handover, ale zrealizowany przez terminal, który ustawiono w trybie automatycznego wyboru pasma. Kolorem czarnym w logu oznaczono dane, co do których nie mieliśmy większych zastrzeżeń, kolor fioletowy, to przejazd w sieci 4G, w zakresie którego co do wyboru komórki serwującej również nie mieliśmy większych zastrzeżeń. Kolor czerwony, to przejazd bez sygnału, zaś niebieski, to prezentacja odcinków, pokrywanych przez stacje irracjonalne względem punktu pobytu terminala lub stacje, których odległość od terminala wyniosła nawet w okolicach … 20 kilometrów !!! Odnosząc się do danych, zawartych w logu bieżącym – niestety wcale nie odzwierciedlają specjalnej różnicy względem tego, co prezentuje log LTE. Operatorom z grupy Networks! brakuje sporej ilości stacji. Największe problemy dotyczą odcinka od Strzegomia ( DK5 ) po linię sąsiedztwa biegu autostrady A4 z miastem Kąty Wrocławskie. To spory odcinek, ponieważ stanowi praktycznie połowę tego, co przejechaliśmy. W drodze jest co prawda stacja przy węźle DK5/A4 Kostomłoty, na maszcie Polkomtela – jednak to za mało na tak długi odcinek. Prezentacja logu oddaje niestety również tzw. „przykry aspekt” projektu Networks! Do momentu integracji, w większości kraju było tak, że jeśli sygnał sieci gdzieś docierał, to docierał od wszystkich operatorów wiodących, jeśli z sygnałem był problem – dotyczył w zdecydowanej większości również wszystkich. Jeśli zatem operatorzy, współwłaściciele projektu: Orange oraz T-Mobile – łączyli możliwości swoich sieci w zakresie zasięgu, to w większości i tak pozostawiono model, o którym mowa w ostatnim zdaniu. Po prostu, jeśli gdzieś był sygnał T-Mobile, to był i Orange, jeśli zaś go nie było, to z reguły problem miały oba podmioty. W ramach projektu Networks! sporo obiektów zlikwidowano, bo się w naturalny sposób dublowały, sporo pozostawiono, „kombinując”, co by tu zrobić, żeby nie zafundować sobie interferencji ? Natomiast obszary bez zasięgu, jak zostały przy projekcie Networks! zastane, tak w większości trwają sobie w najlepsze do dziś. Zaś dzisiejszy log prezentuje to dobitnie. Owszem, obaj operatorzy sumarycznie mogą zaproponować klientom więcej, ponieważ korzystają z połączonych zasobów i wspólnych obiektów. Jednym słowem – mają taniej niż Polkomtel. Z drugiej strony, w procesie rozwoju sieci i implementacji LTE, przy rozszerzaniu stacji do UMTS2100 i LTE1800 / LTE800 sieć się jakościowo rozjechała, podobnie, jak to jest w przypadku Polkomtela. I w Networks! mamy dziś wymieszane technologie na stacjach, technologie o różnych priorytetach serwowania usług dla terminala, stąd też – wiele razy w sposób nielogiczny ten terminal odbiera sygnał z nielogicznych stacji. Kluczem jest priorytet radiowy częstotliwości, a nie sąsiedztwo stacji jako takiej. Kolejną konsekwencją jest poprawne zestawienie połączenia, a tu jest już większy kłopot, ponieważ przy zróżnicowanych na stacjach technologiach trudno przewidzieć, „co zrobi” sieć względem terminala w drodze. Owszem, można pewne procesy parametryzacyjne zautomatyzować, ale nie wszystko się da. Zresztą, istnieją w tej materii spore ograniczenia. Potem zaś … jest, jak jest ! Jakkolwiek nie patrzeć, w przypadku Networks! dziś można śmiało powiedzieć, że oprócz samego rozwoju technologii na stacjach i uczynienia standardem technologii 3G – oba podmioty zmarnowały swoje szanse na realny rozwój i na poprawę wizerunku w świetle jakości świadczonych usług. Jednym z wyznaczników wyboru operatora, oprócz cen – jest właśnie zasięg i stabilność sieci. Tu, ani Orange ani T-Mobile jakimś specjalnym wzorem względem Plusa nie świecą, a biorąc pod uwagę zaniedbania w budowie realnej przewagi zasięgowej nad Plusem, bo takie możliwości były i nadal są – można zapytać, czy rzeczywiście zgodna UOKiK na projekt Networks! była uzasadniona i czy rynek ma z tego wymierne korzyści ? Ponieważ co do operatorów, współwłaścicieli przedsięwzięcia – wątpliwości raczej nie ma żadnych ! Na koniec dodajmy, że uchybienia w pokryciu sygnałem przez Networks! dotyczą nie tylko drogi, ale samego miasta Wrocław. Może w związku z tym pora wyciągnąć wnioski i ponownie zasiąść do stołu ? Myślimy o UKE, MC, UOKiK i obu operatorach. Liczymy na to, że takie właśnie konkluzje będą. Ponieważ już raz odnosiliśmy się do wspomnianego tematu: pytamy Prezesa UKE: jak to jest, że w momencie współkorzystania ze stacji przez dwa podmioty i używania na tych samych stacjach własnych częstotliwości – za pozwolenie radiowe płaci tylko jeden podmiot, będący właścicielem stacji, a nie dwóch, którzy z zasobów korzystają ? Ostatecznie traci budżet Państwa, a zyskują operatorzy. Zyskują na sprycie, bo co rzetelności w tej materii można mieć mimo wszystko spore wątpliwości

Materiał na temat jakości pokrycia trasy Jelenia Góra Wrocław przez Orange w paśmie LTE800 – tutaj

Log jakości sygnału Orange dla tej samej trasy, ale w trybie automatycznego wyboru pasma – tutaj

Obraz przejechanej trasy tutaj

Przy okazji materiału na temat „starań” operatorów co do realnego rozwoju sieci, przypominamy, że w podobnym tonie przebiega wymiana zdań pomiędzy klientami, a konsultantami sieci Plus, na łamach operatorskiego portalu plusforum.pl

Niniejszym materiałem zainteresowaliśmy Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Materiały powiązane: tutaj, tutaj oraz tutaj i tutaj

źródło: informacja własna

FacebookTwitterGoogleLinkedInReddit