Agregacja pasm, czy łatanie dziur w jakości ?

W ostatnim czasie, w informacjach, pochodzących od operatorów sieci nośnym stało się wyrażenie „agregacja pasm”, mające oznaczać nowoczesność, wydajność i trend, który powoduje, że klient sieci ma jakość transmisji danych z przysłowiowej „najwyższej półki”. Hasło „agragacja pasm” jest propagowane na tyle, że stało się poniekąd tematem zastępczym dla budowy nowych stacji, budowy nowego, realnego zasięgu, czy załatania dziur, które powstają w wyniku wyłączania stacji przez operatora z powodu zakończenia umów na dzierżawę, bądź innej przyczyny. Tymczasem, jak pokazują doświadczenia klientów sieci, artykułowane choćby na firmowym portalu sieci Plus – plusforum.pl – agregacja pasm wcale nie wnosi aż tyle, ile należałoby się spodziewać. W jej tle – tak naprawdę – jest łatanie spadającej jakości pracujących stacji. Wielokrotnie, niestety – wyłącznie w bliskiej odległości i … na krótką metę, ponieważ doposażanie istniejących stacji w kolejne pasma, w momencie, kiedy stacja pracuje jako jedyna na większym obszarze albo ma obsłużyć spore osiedle mieszkaniowe – to ruch krótkowzroczny i ucieczka od budowy kolejnych stacji w sąsiedztwie, które realnie zoptymalizowałyby ruch na stacji dotychczasowej. W ten oto sposób, tzw. „stacje zagregowane” rodzą się w centrach miast, są realizowane na obiektach, obsługujących duży ruch, bo stacja jest posadowiona na wysokim obiekcie, pracuje jako jedyna na większym obszarze lub jest to stacja w miejscowości turystycznej i w którymś momencie jednak trzeba pokazać klientom, że na jakimś poziomie z usług korzystać muszą. Tak, dla przykładu implementuje się jako pasmo dodatkowe częstotliwość z zakresu 2600 MHz, co Polkomtel uczynił choćby w stacjach: BT-22128 „Żywiec West”,  BT-22343 „Węgierska Górka”, BT-24522 „Ustroń Nierodzim”, a lada moment – podobne rozwiązanie rozpocznie pracę na stacji BT-33217 Jelenia Góra Różyckiego, gdzie na jakiś czas pozbawi się klientów sieci powodów do narzekań, z powodu marnych transferów, rzędu nawet 200-300 Kbps w download. Jak wskazano wcześniej, tak realizowana „agregacja” i doposażanie już pracujących stacji w kolejne pasma, to nie jest rozwiązanie, przynoszące realne korzyści na dłuższy czas. Biorąc pod uwagę choćby jeleniogórskie podwórko, na największym Osiedlu Zabobrze, gdzie pracuje wspomniana stacja Plusa BT-33217 – potrzebnych jest do wybudowania conajmniej pięć nowych stacji. Dzięki konfiguracji, która jest dziś i implementacji pasma 2600 MHz w stacji BT-33217, bez korekty i ujednolicenia technologii na stacjach w sąsiedztwie oraz bez planów budowy nowych stacji – niewiele się zmieni. Przykładem są choćby prędkości, uzyskiwane na pierwszym sektorze stacji BT-33741, radiowo sąsiadującej z BT-33217 ( zrzut ekranu poniżej ):
26001_jg_bt33741_pierwszy_sektor_20170902_134304

Ewidentnie widać, że ta stacja, mimo obecności wszystkich technologii w komplecie ( oprócz LTE2600 ) jest obciążona. Owszem, można i do niej dołożyć pasmo 2600 MHz. Pozostaje tylko pytanie, co dalej ? Co w momencie doposażenia w pasmo 2600 MHz wszystkich stacji w sąsiedztwie, jeśli nie powstaną nowe stacje, a choćby stacja BT-33217 nie będzie wciąż pokrywała obszaru nawet 20 kilometrów od swojej lokalizacji ? Owszem, można ją „przyciszyć”. Tylko czy to będzie rozwiązanie ? Pozbawi przecież dostępu do sieci tych, co go dziś jednak mają, nawet w marnej jakości ! Otóż, jak zaznaczono wiele razy – muszą powstać nowe stacje, a to, co działa powinno być zoptymalizowane, a technologie na wszystkich stacjach w sąsiedztwie jednorodne. Jeśli – znowu Polkomtel ( ale w sensie globalnym mamy na myśli każdego z operatorów ) rozszerza do UMTS900 stacje: BT-33453 Dziwiszów, czy BT-33499 kopalnia „Stanisław”, a w sąsiedztwie pracują stacje LTE, którego cytowane, rozszerzone nie mają, to nie jest tajemnicą, że przez takie nielogiczne rozwiązanie, terminal nawet w sąsiedztwie owych stacji będzie obsługiwany przez odległe stacje z priorytetowym LTE, które będą „dorzynane” tylko dlatego, że rozszerzenia stacji realizuje się w sporej części bezmyślnie i nieodpowiedzialnie. Kontynuując choćby wątek stacji BT-33217 – spójrzmy, jak wyglądają stacje w jej radiowym sąsiedztwie:
1) stacja BT-34515, 1-go Maja ( GSM / UMTS2100 / LTE1800 )
2) stacja BT-33262, Pocztowa ( GSM only, antena dookólna )
3) stacja BT-33473, Sobieskiego ( GSM, UMTS900, LTE800 )
4) stacja BT-33453, Dziwiszów ( GSM, UMTS900 )
5) stacja BT-33741, Pola 31 ( GSM, UMTS900, UMTS2100, LTE800, LTE1800 )
6) stacja BT-30668, Jana Pawła ( GSM, UMTS900, UMTS2100, LTE1800 )
7) stacja BT-34561, Pola 8 ( UMTS2100, LTE800 )
8) stacja BT-33522, Pl. Kościelny ( GSM, UMTS2100, LTE1800 )
Oczywiście, są również „dalsze sąsiedztwa”, z którymi w zakresie ujednolicenia technologii trzeba się uporać. Dla przykładu, sygnał ze stacji BT-33217 w LTE widoczny jest również w części drogi wojewódzkiej nr 385 na odcinku od Szklarskiej Poręby do Świaradowa-Zdroju tylko dlatego, że stacja BT-33499 tej technologii nie posiada, a ponadto, po tzw. „modernizacji” ktoś jej nie przemyślał, stacji nie rozszerzono do pożądanych czterech sektorów, aby równie efektywnie i mądrze pokryć i turystyczny szlak izerski od Polany Jakuszyckiej do Stogu Izerskiego w Świeradowie-Zdroju oraz wspomnianą drogę wojewódzką nr 385. Sygnał ze stacji BT-33217 widziany jest także na części drogi od Karpacza do Borowic, bo nie przemyślano tilt i azymutów sektorów na stacji BT-34551 Karpacz Spokojna, widać ją również w drodze od centrum Szklarskiej Poręby do wyciągu na Szrenicę, ponieważ z jednej strony brakuje stacji, która tę drogę byłaby władna pokryć, zaś z drugiej strony – stacja przy Szrenicy zamiast na dachu budynku schroniska pracuje jako techniczny dziwoląg, ponadto ze split antenowym – poniżej schroniska, z UMTS2100 i bez LTE i nawet szlaku turystycznego nie jest w stanie przez swoją lokalizację pokryć. Sygnał ze stacji BT-33217 widoczny jest w części drogi Kowary – Gruszków – Strużnica – Karpniki, bo nie ma tam dedykowanej stacji, a stacja Karpniki ma tylko trzy sektory, gdzie czwarty mógłby poprawić obszar jej pokrycia, widać z niej sygnał wreszcie w miejscowości Dąbrowica za Jelenią Górą, ponieważ i tu nie ma dedykowanej stacji, choć można byłoby się dowiesić do obiektu, na którym pracuje stacja Play, tj. komina Fabryki Papieru Dąbrowica. Jeśli teraz przeliczymy kilometry, na które propaguje stacja BT-33217 ( to, co wymieniliśmy, to nie wszystko ), to nie dziwi fakt, że jest tak mało efektywna. Można również przewidzieć, na ile zmieni to jej doposażenie do LTE2600, jeśli nie ujednolici się stacji w sąsiedztwie choćby do modelu GSM / UMTS900 / UMTS2100 / LTE1800. Ponadto istotne są:
a) skorygowanie, dołożenie czwartego sektora i modernizacja do LTE stacji BT-33499,
b) dołożenie czwartego sektora i rozszerzenie do LTE stacji BT-33453
c) dołożenie czwartego sektora ( kierunek na szlak na schronisko „Samotnia” ) oraz znacząca korekta tilt w stacji BT-34551 tak, aby pokryć wyjazd z Karpacza w kierunku Borowic sygnałem stacji logicznej zamiast „radiowym śmietnikiem” z lokalizacji losowych
O innych krokach wspomniano wyżej

Reasumując, tzw. „agregacja pasm”, to dziś walka o zachowanie wizerunku, o to, aby uzyskać ze stacji jakiekolwiek logiczne prędkości, częstokroć również po to, aby choć na jakiś czas – ograniczyć ilość reklamacji. Dlatego właśnie, w zdecydowanej większości klienci korzyści z agregacji pasm nie widzą. Ponieważ generalnie operatorzy zaniechali budowy nowych stacji w stopniu, gwarantującym realny wzrost zasięgu i urealnienie prędkości transmisji danych – trzeba łatać dziury tych zaniechań. A agregacja pasm jest jedną z metod. Na krótką metę, ale … jest i operatorzy są tego świadomi

Dodajmy przy tym, iż główny organ, powołany do kontroli i regulacji rynku telekomunikacyjnego – Urząd Komunikacji Elektronicznej – od czasów Prezes Anny Streżyńskiej do niczego operatorów nie zmobilizował. Organ pracuje poniekąd zachowawczo, jakby nie widział, że operatorzy w dużej mierze zasoby częstotliwości marnują, zaś dostęp do usług, w postaci realnego wzrostu zasięgu nie wzrasta od lat. Operatorzy kryją się skutecznie za magicznym słowem „działalność biznesowa”, zapominając jednocześnie i o zobowiązaniach przy pozyskaniu częstotliwości i o tym, że częstotliwości są unikatowym dobrem narodowym i powinny być dystrybuowane nie tylko jako środek do realizacji biznesowego celu, ale także w celu zapewnienia dostępu do usług. Oczywiście, w tym drugim procesie jest ogromna rola UKE, który … niby funkcjonuje, ale efektów tego funkcjonowania niestety … nie widać

źródło: informacja własna

FacebookTwitterGoogleLinkedInReddit