Temat jakości modernizacji stacji Polkomtela wciąż aktualny

Wiele razy pisaliśmy, że gdyby Polkomtel przyłożył się do procesów modernizacyjnych stacji, w tym rzetelnie przyglądając się, co uległo zmianie od momentu wybudowania stacji do dziś, a dodatkowo ujednolicił technologie sieciowe i modernizacji nie raz nie realizował wyłącznie na zasadzie dołożenia tylko kolejnej technologii – z dużym prawdopodobieństwem konkurencja mogłaby mieć w bardzo dużej ilości miejsc problem, aby dorównać mu w zakresie jakości pokrycia obszaru, czy jakości transmisji danych. Tak, niestety wciąż nie jest. Wcześniej przytaczaliśmy choćby przykłady stacji:
1. BT- 30570, miejscowość Rzeczka w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie mimo potrzeb po modernizacji pozostawiono tylko dwa sektory
2. BT-30619, miejscowość Bartnica w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie po modernizacji również pozostawiono tylko dwa sektory, choć wystarczyło przyjrzeć się temu, że konkurenci, mimo posiadania dwóch kolejnych stacji obok – na obiekcie Polkomtela wybudowali trzy sektory
3. BT-30612, miejscowość Ludwikowice Kłodzkie, również w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie podobnie, jak w Bartnicy, konkurenci posiadają na maszcie Polkomtela trzy sektory, zaś Polkomtel po modernizacji pozostawił dwa, tym samym nie poprawiając jakości pokrycia z cytowanej stacji obszarów, w których ma poważne ubytki w sygnale
4. BT-34300 Wielka Sowa, Góry Sowie, gdzie po modernizacji pozostawiono tylko jeden sektor, choć ze względu na braki, choćby na turystycznym szlaku od Rzeczki do Wielkiej Sowy i pokrywanie tego odcinka przez operatorów czeskich oraz braki wzdłuż dróg w sąsiedztwie – wskazane byłyby trzy sektory
5. BT-34500, maszt własny przy schronisku „Kamieńczyk” w Karkonoszach, gdzie po modernizacji pozostawiono stację w kształcie trzech sektorów, choć – faktem jest – zlikwidowano split antenowy. Stacja, o której mowa powinna mieć jednak cztery sektory, choćby ze względu na braki przy drodze krajowej nr 3, na odcinku od sąsiedztwa ze stacją przy „Kamieńczyku” po punkt, w którym terminal przejmuje stacja na Polanie Jakuszyckiej
6. BT-34530, Polana Jakuszycka, maszt T-Mobile, gdzie po modernizacji zachowano tylko dwa sektory i nikt nawet nie zerknął na to, co ma konkurencja obok. A konkurenci dobudowali m.in. sektor w kierunku trasy spacerowej wzdłuż Gór Izerskich i narciarskiej trasy biegowej. Tak naprawdę, wspomniana stacja powinna mieć cztery sektory, aby pokryć południowo-zachodnią część górskich szczytów, przez które biegną szlaki turystyczne
7. BT-33499, Jakuszyce, maszt własny na terenie kopalni „Stanisław”. Stację co prawda rozbudowano do trzech sektorów, ale z dużym prawdopodobieństwem samo planowanie azymutów i ocena potrzeb pokryciowych odbyły się zza biurka. Tym sposobem zepsuto to, co stacja pokrywała wcześniej wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 385: Szklarska Poręba – Świeradów Zdrój oraz pokryto tylko w części i losowo odcinek szlaku turystycznego do schroniska „Orle”. Gdyby azymuty, tilty antenowe i rodzaje zastosowanych anten w stacji zaplanowano „w terenie” i rzetelnie oceniono braki w sygnale – stacja byłaby władna, wraz ze stacją na dachu schroniska „Na Stogu Izerskim” w Świeradowie-Zdroju ( BT-34538 ) – pokryć całość drogi wojewódzkiej nr 385 oraz całość szlaku turystycznego, począwszy od Polany Jakuszyckiej, przez schronisko „Orle”, schronisko „Chatka Górzystów” do schroniska „Na Stogu Izerskim” w Świeradowie-Zdroju. Tymczasem, stacja BT-33499 została zrealizowana, jak została, przez brak w niej czwartego sektora i LTE, dodatkowo przy drodze wojewódzkiej nr 385 terminal loguje się w dużej mierze do losowych stacji, które mają zaimplementowane LTE, więc mają wyższy priorytet radiowy, zatem kiedy przyjdzie połączenie głosowe – nie udaje się handover do sieci 3G / 2G, bo trudno, żeby się w tych warunkach radiowych udał. W finale więc osoba dzwoniąca otrzymuje komunikat, że jesteśmy poza zasięgiem sieci, po czym za chwilę adresat otrzymuje SMS, że ktoś próbował się z nim połączyć. LTE oraz trzeciego sektora zabrakło również po modernizacji stacji BT-34538 ( dach schroniska „Na Stogu Izerskim”. Taka „układanka modernizacyjna” koniec końców do jakości obsługi terminala w miejscach, o których tu mowa niewiele wniosła, a jak jest – wskazaliśmy

Oczywiście, to tylko przykłady. Warto jeszcze wrócić do potrzeby ujednolicenia sieci pod względem obecności technologii na stacjach, co znacząco ułatwia i parametryzację sieci i jej późniejsze działanie w zakresie stabilności

Identyczna rzecz stała się w stacji we Wrocławiu, przy ul. Powstańców Śląskich, gdzie operator chwalił się modernizacją ( BT-34081 ). Do istniejącego GSM dołożono wprawdzie UMTS900 i LTE1800, ale stację pozostawiono po modernizacji z jednym, rozsplitowanym sektorem, co jest przykładem na to, że czynności modernizacyjne są robione pobieżnie i niekoniecznie logicznie. Materializuje się zasada: są pieniądze – modernizujemy. A co nam to da ? – w sumie nie ma specjalnego znaczenia

Na koniec wróćmy do pierwszego zdania bieżącej informacji. To, że konkurencja napiera, a stacje buduje nawet Play – widać bezsprzecznie. Dlaczego więc Polkomtel pozwala sobie na tak bezmyślne i nieefektywne działanie, skoro rozsądkiem i przemyślanym procesem mógłby w dużej mierze zacząć konkurować, jak równy z równym ?

źródło: informacja własna

FacebookTwitterGoogleLinkedInReddit