Polski zasięg i polskie 5G: u nas targi i nieudolność, a gdzie indziej realna realizacja

Na kanwie kolejnych dystrybucji częstotliwości oraz – nie raz – targów między operatorami: który ma bardziej uprzywilejowaną pozycję – na naszych łamach wiele razy zwracaliśmy uwagę na brak realnego nadzoru nad wykorzystaniem dobra narodowego, którym są właśnie częstotliwości radiowe i nieudolność – zarówno ze strony UKE, jak i Ministerstwa Cyfryzacji we wszelkich jego w ostatnich latach nazewniczych odmianach. Dzisiejsze realia pokazują, że tam, gdzie zasięg sieci od dawna powinien być – wciąż staje się przedmiotem dyskusji na zasadzie:
– a po co,
– a ten będzie znów miał lepiej,
– a warunki aukcji 5G są absurdalne w odniesieniu do punktów koniecznych do pokrycia, etc., etc.
Choć wydaje się, że w przypadku aukcji częstotliwości z pasma C wreszcie – i oby – ktoś zajmie się weryfikacją jakości pokrycia i parametrów transmisji danych – to wciąż poddajemy się złudzeniu, że oto u nas najlepiej, że oto u nas wzór działania. Operatorzy tymczasem, a w ostatnich tygodniach grupa Polsat Plus – zachodzą w głowę, „co zakombinować”, aby pokazać że 5G jest dostępne, choć niekoniecznie przy realizacji inwestycji takiej, jaka powinna być? Dwa tygodnie temu przemierzaliśmy drogę krajową nr 30, od Jeleniej Góry pod Zgorzelec. Tam, gdzie… zasięg sieci się nie urywa – na przykład na terminalu operatorów globalnych widzimy piękne 5G. Owe piękne 5G jest widoczne do momentu, kiedy nie zechcemy zweryfikować parametrów i jakości transmisji danych. Poza granicami miast zaimplementowano dla 5G pasmo 700MHz, a poziomy transmisji danych w tej technologii nie dorównują nawet standardom LTE, przy czym upload wynosi często 2-3Mbps, a nierzadko mniej.
Czy tak powinno wyglądać pokrycie sygnałem sieci, które w technologiach cyfrowych wystartowały w 1996 roku? Powtarzamy nieustannie – stanowczo nie!
– Czy zasięg w górach jest na poziomie oczekiwanym?
– Czy na poziomie oczekiwanym dostępny jest sygnał sieci w obszarach atrakcji turystycznych?
– Czy przy granicy Państwa otrzymamy dostęp do sieci z parametrami, które powinny być?
– Jak wygląda zasięg wzdłuż linii kolejowych, czy najbardziej uczęszczanych dróg?
– Jak po wielu latach wygląda zapewnienie dostępności do usług na obszarach wykluczonych, gdzie nawet instalacji światłowodowych nie zaplanowano lub do realizacji daleko?

Pytania można mnożyć, a na kanwie relacji, którą nasi Czytelnicy przestudiują poniżej – odpowiedzi nasuwają się same. Procesy decyzyjne w obszarach kluczowych nie są logiczne, wszędzie wkłada się politykę, brak współpracy na linii samorząd – władza centralna, a w konsekwencji i wbrew naszemu przekonaniu kraje, które wydają nam się odległe w rozwoju wyprzedzają nas w wielu segmentach o przysłowiowe lata świetlne. Ot, choćby właśnie Gruzja, czy Armenia z sensownym, objętym monolitem technologicznym rozwojem telefonii bezprzewodowej, czy promowaniem turystyki, która przynosi Państwu dochody, ponieważ w Polsce – najczęściej kończy się na deklaracjach. Z racji tego, że nasz portal jest branżowy wspomnijmy tylko o absurdalnych sprzedażach historycznych dworców kolejowych [zamiast nich buduje się wiaty – pomysł iście „nowatorski”], przyczynianiu się przez właśnie nieodpowiedzialne decyzje do dewastacji wspomnianych obiektów (choćby dworzec kolejowy w Lubawce, w woj. dolnośląskim), czy rewitalizacji linii kolejowych poniemieckich bez patrzenia na rozwój nowych tras kolejowych w miejsca, które są pożądane i możliwe, aby pociąg do nich skróconym, rozsądnym biegiem dojechał, np. między miastami: Lwówek Śląski i Bolesławiec na Dolnym Śląsku, choć to tylko przykład.

Dziś zabieramy naszych Szanownych Czytelników do Gruzji oraz do Armenii. Państw, kojarzonych przez większość z tzw. „sojuzem”. Państw, wedle przekonania – również prawdopodobnie większości – biednych i zacofanych, państw mających swoje ślady już po uzyskaniu najnowszej niepodległości z działaniami wojennymi lub dywersyjnymi, co może przekładać się na to, jak funkcjonuje gospodarka, przemysł, a co za tym idzie – segment łączności bezprzewodowej.
Powszechne przekonanie jest niweczone po tzw. zderzeniu z rzeczywistością i tak:
Gruzja, kraj w zdecydowanej większości górzysty, z krętymi drogami, wąwozami, miastami otoczonymi również górami i trudno dostępnym szlakiem, gdzie życie toczy się na wysokości nawet ponad 2000 m.n.p.m. Co istotne, w ciągu ostatniego tygodnia udało nam się zjeździć ten kraj dość skrupulatnie i okazało się, że:
a) polskie UKE oraz Ministerstwo Cyfryzacji powinno uczyć się od gruzińskiego zarządzania częstotliwościami, dyscyplinowania operatorów oraz podejścia do społecznego wymiaru usług telekomunikacyjnych. Ponieważ kontakty bilateralne są aktywne – może – przy odrobinie dobrej woli – na polskim rynku coś się zmieni, choć to co zostało zmarnowane pochłonął czas.
b) W Gruzji, na dowolnej wysokości nad poziomem morza, gdzie żyją ludzie lub nawet toczy się turystyczny ruch – a Gruzja ma naprawdę sporo do zaoferowania – zasięg sieci komórkowej jest praktycznie dostępny w 100%, choć polskiemu klientowi sieci może się to wydać niewyobrażalne. Dodajmy – Gruzja, to kraj leżący w paśmie Kaukazu i to nie są wysokości Karkonoszy, a w wielu miejscach nawet polskiej części Tatr. Mało tego, na 90% obszaru jest dostępne 5G w… paśmie C, co dziś przerasta polską rzeczywistość telekomunikacyjną tak, że trudno to sobie nawet wyobrazić. Na pozostałym obszarze (szacunkowo 10%) zobaczymy 5G w paśmie 2600MHz lub innym. 5G w band C dostępne jest na całej długości tuneli, tras kolejowych, obiektów zwiedzanych przez turystów, w tym na wysokości ponad 2000 m.n.p.m. Na kanwie rozmyślań o rozbudowie sieci przez polskich operatorów oraz nieudolnego działania przez lata polskich organów decyzyjnych w temacie – komentarz wydaje się zbędny. Owszem, w reakcji może być poruszany temat ekologii, ochrony przyrody, etc. Problem w tym, że jakoś działalności deweloperskiej – choćby w górach – jakoś to nie przeszkadza. Warto zobaczyć, co w ostatnim czasie wspomniana działalność zrobiła w Karpaczu, w Szklarskiej Porębie (np. szlak w kierunku na Wysoki Kamień), w Przesiece (sąsiedztwo Wodospadu Podgórnej), w Staniszowie, etc. Przykłady można mnożyć, a dewastacja walorów przyrody w tym gór wydaje się nie mieć końca. Przy tym wszystkim problem jednak mają operatorzy sieci komórkowych? A może problem wynika z innych aspektów i braku realnego nadzoru nad zasobami, które poddano rezerwacji dla operatorów? Sprawa jest prosta: jeśli podmiot bierze udział w aukcji, analizuje rachunek ekonomiczny przyszłych inwestycji, jeśli uważa że nie podoła – pozostawia zasoby tym, którzy uznają, że jednak dadzą radę inwestycje zrealizować i jeśli stracą w jednym miejscu – zarobią w drugim. Niebagatelna jest również rola Państwa, które inwestycje w telekomunikację bezprzewodową powinno wspierać w szczególny sposób, wszak to właśnie ten segment w większości gwarantuje komunikację w okolicznościach kryzysowych.

Poniżej wybrane zrzuty z testów speedtest w Gruzji. Testy realizowano na pomocą karty SIM macierzystego operatora MagtiCom. Materiał z Armenii, z racji obszerności – opublikujemy w terminie późniejszym

Współrzędne punktu pomiarowego odczytamy ze zrzutu aplikacji G-Mon Pro:
A. Kutaisi Aeroport
A1. segment LTE
A2. segment 5G (band C)
B. pomiar w trasie: droga lotnisko: hotel (Kutaisi) – segment 5GC. hotel (Kutaisi: segment 5G band C)
D. Kutaisi – Gori (test w drodze)
D1. segment LTE
D2. segment 5G
E. Kutaisi – Gori (droga, przejazd przez tunel 3km)
E1. segment 5G
F. Gori – sąsiedztwo Muzeum Stalina (tak, wciąż tam jest i ma się dobrze)
F1. segment 5G
G. Uplisciche – starożytne miasto wykute w skale
Topografia terenu
G1. segment LTE
G2. segment 5G (band C)H. sąsiedztwo Monastyru Dżwari, niedaleko miasta Mccheta
H1. segment 5G (band C)
I. Tbilisi 5G (band C)
J. Pomnik historii Gruzji (sąsiedztwo obiektu)
J1. stacja bazowa

J2. segment LTE
J3. segment 5G
J4. Pomnik historii Gruzji – zdjęcia
K. okolicznościowa, mobilna stacja operatora MagtiCom przy głównej ulicy w centrum Tbilisi, przygotowana na okoliczność uroczystości Święta Niepodległości Gruzji
L. Sztuczny zbiornik wodny Zhinvali na rzece Aragwi – Kaukaz
L1. zdjęcia atrakcji turystycznej
L2. segment LTE
L3. segment 5G, band C
M. przejazd górską drogą, na wysokości 2080 m.n.p.m.
M1. krajobraz Kaukazu
M2. segment LTE
M3. segment 5G
N. Kaukaz, droga na wysokości 2176 m.n.p.m. – w tle miejscowość Kazbegi, region Mccheta-Mtianetia
N1. informacja o wysokości i widok z punktu pomiarowego
N2. segment LTE
N3. segment 5G
M. Cerkiew Trójcy Świętej w Gergeti, wysokość 2170 m.n.p.m., w sąsiedztwie cerkwii, tuż u podnóża szczytów stacje bazowe operatorów
M1. prezentacja punktu
O. Pomnik Przyjaźni Rosyjsko-Gruzińskiej, 2220 m.n.p.m.
O1. informacja o wysokości
O2. prezentacja Pomnika

O4. stacje bazowe w sąsiedztwie ponad pomnikiem
O4. pomiary prędkości transmisji danych
a) segment LTE
b) segment 5G (band C)
P. Punkt – znany sklep z winem Kachetia Wine Making (Patardzeuli) na odwiedzanej trasie turystycznej. W sąsiedztwie winiarnia.
P1. stacje bazowe w sąsiedztwie
P2. transmisja danych:
a) segment LTE
P2. segment 5G
Q. Przejście graniczne Gruzja – Armenia
Q1. stacja bazowa
Q2. transmisja danych
a) segment LTE
b) segment 5G
R. Tbilisi – kolejka linowa do pomnika Matki Gruzji
R1. stacje bazowe w sąsiedztwie
R2. wyniki transmisji danych:
a) segment LTE
b) segment 5G
S. Sighnaghi (miasto miłości), Dolina Alazani, kraina wina – region Kachetia
S1. stacja bazowa
S2. transmisja danych:
a) segment LTE
b) segment 5G
źródło: informacja własna (rd)

 

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów