Mieliśmy okazję przejechać odcinek z Jeleniej Góry do Zgorzelca drogą krajową nr 30. Pierwsze problemy napotkaliśmy na wysokości miejscowości Siedlęcin. Sygnał sieci operatorów globalnych raz zanikał, raz pojawiał się ze stacji w Karkonoszach. Próba przeprowadzenia połączenia głosowego, trwającego ponad dwie minuty – bez powodzenia. Jedziemy dalej – kolejne problemy na wysokości miejscowości Barcinek, choć jest radiowa możliwość dostrojenia stacji na kominie ARF S.A., aby wspomagała w części drogę krajową nr 30. Jedziemy dalej, choć nie bardzo daleko. Kolejne problemy napotykamy w dole miejscowości Pasiecznik i po wyjeździe z tej miejscowości. Podjazd pod górę wygląda już nieco lepiej. Niestety nie na długo. Na wysokości miejscowości Radoniów i Chmieleń – połączenie zrywa, a jeśli tak się nie dzieje – korespondenta po drugiej stronie praktycznie ledwie można zrozumieć. Kolejne kłopoty, to przedmieścia miasta Gryfów Śląski. Przejazd przez miasto można uznać za poprawny z zakresie możliwości nawiązania i prowadzenia połączenia głosowego. Kolejne problemy, to kilka kilometrów przed miastem Lubań. Przejazd przez miasto znów można uznać za poprawną jakość świadczonych usług. Niestety następne problemy pojawiają się mniej więcej w środku drogi pomiędzy Lubaniem, a stacją bazową a stacją bazową na wieży Emitela w Nowej Karczmie. Z kolei od samej stacji w Nowej Karczmie w kierunku Zgorzelca nie ujeżdżamy daleko. Zjazd w dół, to znów problem.
Mając na względzie wymagania pokryciowe w ramach aukcji 5G, braki w górach, braki w obszarach turystycznych i przy granicy Państwa – symbolicznie można powiedzieć, że nawet operatorzy globalni, statystycznie najlepiej pokrywający kraj sygnałem mają bardzo wiele w materii zapewnienia należytej jakości usług do zrobienia. Podkreślmy – droga, którą przejechaliśmy to droga krajowa. Droga, istotna dla ruchu w kierunku granicy Państwa! Oczywiście to, że problemy z zapewnieniem dostępu do sieci lub możliwości stabilnego korzystania z usług mają operatorzy globalni (na przemian testowaliśmy Orange i T-Mobile) nie znaczy, że nie ma ich Play, a tym bardziej Plus któremu „dogonienie” konkurentów wydaje się jednak wciąż oddalać.
źródło: informacja własna