Operatorzy globalni polegli w Jeleniej Górze w wyniku zmian w strategii

Kiedy w 2011 roku operatorzy globalni powoływali do życia Spółkę Networks! – jednym z założeń była niezawodność sieci, co oznacza – niezawodność i stabilność usług. Poza – już wtedy – jasną deklaracją korzystania z sieci światłowodowej jako docelowego źródła dosyłu do stacji – pojawiła się koncepcja redundantnego źródła dosyłowego w postaci radiolinii – bez względu, czy stacja bazowa będzie korzystać z dosyłu światłowodowego, czy nie. Koncepcję głównie forsowała Spółka T-Mobile, Orange nie był specjalnie chętny temu rozwiązaniu ze względu na koszty. Negocjacje przyniosły jednak efekty jakościowe i wygrała koncepcja alternatywnego dosyłu radioliniowego tak… na wszelki wypadek. Z czasem jednak radiolinie z obiektów operatorów globalnych znikały i dziś można je zauważyć głównie poza miastami, gdzie w zdecydowanej większości nie stanowią opcji dosyłowej, ale są głównym źródłem dosyłu z racji braku łączy światłowodowych. Od kilku dni, w centrum Jeleniej Góry część stacji operatorów globalnych straciła 5G. Mało tego – tego „lepszego” 5G, bo nie DSS, ale band C. Okazuje się, że z tzw. przyczyn niezależnych od operatora, w obiekcie byłej stacji T-Mobile przy ul. Sobieskiego 56 wyłączono zasilanie urządzeń, które stanowiły część nitki światłowodowej do stacji bazowych obu operatorów. Co ciekawe, stacja bazowa T-Mobile w tym miejscu, z racji kompletnej zmiany przeznaczenia budynku i jego budowy praktycznie od nowa – została wyłączona około roku temu. Część infrastruktury jednak pozostała, a operatorzy (a najpewniej Networks) liczyli zapewne, że mimo zmiany charakteru budynku z dawnego handlowego GS SCh na prestiżowy hotel – taki stan rzeczy będzie trwał w nieskończoność. Inwestor jednak podjął decyzję o zmianie przeznaczenia pomieszczeń, co spowodowało wyłączenie urządzeń. Operatorzy zaś… są kompletnie zaskoczeni, a co istotne… nie mają pomysłu na zapewnienie dosyłu alternatywnego, dedykowanego efektywnemu 5G.
Co to oznacza dla wizerunku?
Ano to, że podmioty globalne również oszczędzają i wcale nie są tacy innowacyjne, jakby się na pozór wydawało. Zaś brak zapewnienia alternatywnego dosyłu nie do jednej przecież stacji bazowej – to spora krótkowzroczność. Ostatnio sporo mówi się o wyzwaniach dotyczących cyberbezpieczeństwa, bezpieczeństwa infrastruktury i sieci. Skoro jednak w tak prosty sposób można uziemić efektywną technologię w centrum niemałego miasta, to… trudno mówić o jakiejkolwiek koncepcji bezpieczeństwa sieci w grupie podmiotów Networks.

źródło: informacja własna