T-Mobile oraz Plus na Polanie Jakuszyckiej. Czy Plus wie, jaką ma sieć?

Polana Jakuszycka, to centrum sportów zimowych. Obecnie buduje się tam Dolnośląskie Centrum Sportu. Punkt, o którym mowa, to również przejście graniczne pomiędzy Polską a Czechami oraz początek szlaków turystycznych w kierunku schroniska „Na Stogu Izerskim” w Świeradowie-Zdroju. To także początek biegowych tras narciarskich i szlaków rowerowych w kierunku zachodnim. Ponieważ idzie zima, a w górach mamy już pierwszy ślad śniegu – odwiedziliśmy Polanę Jakuszycką. Na parkingu przeprowadziliśmy testy transmisji danych dla sieci: Plus oraz T-Mobile.
Oto, co uzyskaliśmy:
1. T-Mobile

2. Plus

Obaj operatorzy mają stacje tuż obok siebie. T-Mobile posiada stację na rurowym maszcie Orange, zaś Plus na byłym maszcie T-Mobile. Stacja operatorów Networks! jest wyposażona we wszystkie dostępne pasma i posiada trzy sektory z azymutami: na dwa kierunku drogi krajowej nr 3 oraz na narciarski szlak biegowy i jednocześnie latem pieszy szlak turystyczny. Stacja Plusa posiada dwa sektory, z azymutami na oba kierunki drogi krajowej nr 3. Usługi są oferowane w segmencie LTE dzięki pracy pasma LTE900.
1. rurowy maszt Orange. Stacja Orange oraz T-Mobile

2. maszt T-Mobile. Stacja bazowa Plusa

Przepraszamy za jakość zdjęć, ale pogoda podczas naszego pobytu była mało sprzyjająca fotografowaniu

W ostatnich dniach przeprowadziliśmy konwersację z inżynierem ds. radiowych w sieci Plus. Dowiedzieliśmy się m.in., że statystycznie w Polkomtelu „już tylko” 10% stacji pracuje w systemie GUL, co wprost oznacza niskie prędkości transmisji danych w LTE oraz brak możliwości realizacji usługi agregacji pasm. Dowiedzieliśmy się przy okazji, że brak stabilności w utrzymaniu modulacji 256QAM podczas połączenia transmisji danych wynika ze specyfiki wykorzystywanej infrastruktury firmy Ericsson i operator nie może dokonać w temacie modyfikacji. Reasumując, o ile u konkurentów, którzy wykorzystują sprzęt Huawei taka modulacja podczas trwającego połączenia transmisji danych jest stabilna, o tyle w Plusie bywa z tym różnie. Podobnych „drobnych” uciążliwości, wynikających ze stosowanego sprzętu jest więcej. Jednak o szczegóły już nie pytaliśmy
Wróćmy do statystycznych 10% pracujących stacji operatora w systemie GUL
W sąsiedztwie granicy Państwa w Jakuszycach Plus posiada dwie takie stacje, które pracują w swoim bezpośrednim sąsiedztwie. Są nimi:
1. BT34530 granica Państwa – zdjęcie i wyniki speedtest wyżej
2. BT33499 maszt własny na terenie byłej kopalni „Stanisław”. Stacja po ostatnich modernizacjach straciła jakościowo. Dwa istotne obszary, które powinna pokrywać wciąż są nie pokryte, a mowa o:
a) drodze wojewódzkiej nr 358: Szklarska Poręba – Świeradów-Zdrój
b) szlaku turystycznym od Polany Jakuszyckiej, na zachód w stronę schroniska PTTK „Na Stogu Izerskim” w Świeradowie-Zdroju, mijając kolejno dwa następne schroniska, tj.: „Orle” oraz „Chatka Górzystów”. Z dzisiejszego rekonesansu wynika, że sporo dałoby elektryczne podniesienie sektora stacji na dachu schroniska PTTK „Na Stogu Izerskim” (BT34538) na azymucie w stronę Szklarskiej Poręby oraz uporządkowanie w zakresie azymutów, tiltów mechanicznych oraz pasm w stacji BT33499 Jakuszyce, w tym dołożenie do niej czwartego sektora. Oczywiście, istotnym ogniwem w łańcuchu pożądanych zmian jest konieczność rozszerzenia o kolejny sektor (a najlepiej dwa) stacji BT34530 Polana Jakuszycka, w tym dołożenie do niej kolejnych pasm na wzór konkurentów. Dziś, zarówno w zakresie jakości oferowanych poziomów transmisji danych, jak i swojego wyglądu stacja Polkomtela przypomina architekturę telekomunikacyjną nie z tej epoki, a oferowanie przy granicy Państwa jedynie tzw. kombinacji GUL jest kuriozalne. Zaznaczmy, że przy drodze krajowej nr 3, na odcinku od centrum Szklarskiej Poręby w kierunku przejścia granicznego Polana Jakuszycka Plus traci zasięg na około 1.5 km. Dzieje się tak nie dlatego, że trafiamy na nadzwyczaj skomplikowaną topografię terenu. Sytuacja jest odzwierciedleniem zwyczajnego braku troski o analizę sytuacji jakościowej sieci po kolejnych modernizacjach stacji. Operator posiada swoją stację na własnym maszcie przy schronisku PTTK „Kamieńczyk”. Zanik sygnału sieci na odcinku drogi krajowej nr 3 bierze się natomiast z tego, że nie przemyślano wymaganego obszaru propagacji stacji BT34500. Aby sytuacja się zmieniła nie trzeba podejmować nadzwyczajnych kroków. Stacja powinna być po prostu rozbudowana o czwarty sektor z azymutem na drogę krajową nr 3 w kierunku Polany Jakuszyckiej. Nic więcej. Mając na względzie owe 10% wspominanych stacji bazowych, gdzie pracuje model GUL zaznaczmy, że spora ich część pracuje na Dolnym Śląsku. W samej Jeleniej Górze takich stacji jest siedem, co stanowi 30% stacji operatora w mieście, zaś w niedalekim sąsiedztwie są nimi:
a) BT33792 Siedlęcin. Pożądany również czwarty sektor
b) BT34534 Czernica. Pożądany również czwarty sektor
c) BT33265 (DW364) Kowary, Góra „Rudnik”. Pożądany trzeci sektor z azymutem na przejście graniczne „Okraj” z Republiką Czeską
d) BT33735 Golejów (DW297), maszt Orange. Pożądany również na wzór konkurentów czwarty sektor. Dodajmy, że około 3km od stacji w Golejowie, z powodu skomplikowanej topografii terenu podmioty Networks! posiadają kolejną stację w miejscowości Klecza, której u Plusa szukać trudno
e) BT30669 Rybnica, maszt własny (DK30). Pożądany również czwarty sektor
f) BT34778 Kaczorów (DK3)

Prowadząc ożywioną i ciekawą wymianę zdań z przedstawicielem pionu radiowego Polkomtel dowiedzieliśmy się, iż niemożliwym jest, że jest aż tak wielka różnica poziomów transmisji danych między – dla przykładu – T-Mobile a Plusem. Jak zaznaczył nasz rozmówca: przecież obaj operatorzy stosują te same technologie i podobne rozwiązania.
Więc skąd ta różnica?
Wbrew pozorom wyjaśnienie nie jest tak trudne. Po pierwsze, u konkurentów pracują w miarę jednolite technologie na stacjach. Nie ma praktycznie tworów typu GUL, co przekłada się na jedno pasmo LTE w stacji bazowej. Po drugie: konkurenci w tzw. międzyczasie sporo wyprzedzili Polkomtel w zakresie ilości stacji. Po trzecie: stosują praktycznie wszystkie możliwe rozwiązania w segmencie 4G, aby zoptymalizować zasoby, w tym prędkości transmisji danych (i w dół i w górę), co w Polkomtelu bywa dostępne w różnych wariantach na różnych obszarach. Reasumując: Polkomtel znów odstaje jakościowo. Czy to wina rozwiązań Ericssona, którą od czasu do czasu operator się zasłania, czy jego własnych pomysłów – nie wnikamy.
Stwierdzamy jedynie fakt!
Kolejna sprawa, to transmisja radioliniowa, która potrafi być kapryśna, wykorzystywanie do granic możliwości starego sprzętu, co nie zawsze nadąża za najnowszymi rozwiązaniami oraz…
przekonanie, że wciąż jesteśmy najlepsi!
Podczas naszej rozmowy odnieśliśmy wrażenie, że radiowiec, czyli osoba techniczna, która powinna szukać wiedzy o konkurencji, żeby  mieć – nazwijmy to – pojęcie o tym, w którą stronę mamy iść, żeby nawiązać technologiczne współzawodnictwo z konkurentami – o tej konkurencji ma pojęcie niemal zerowe, powtarza utarte od lat schematy, nie mając jednocześnie wystarczającej wiedzy właśnie o tym, gdzie jest konkurencja i gdzie jesteśmy my?

Może warto również rozwiązać zagadkę pod tytułem: dlaczego po modernizacji stacji do 5G ich efektywność pokryciowa w widoczny sposób spada oraz co z tematem powszechnego wykorzystania modulacji 64QAM do realizacji update? Coraz częściej transmisja danych w górę w Plusie potrafi mieć ekstremalne dysproporcje względem download. Jeden z argumentów operatora, który usłyszeliśmy, to wina mocy telefonów, które nie potrafią tak skutecznie dobić się do stacji, jak stacja do telefonu, więc siłą rzeczy upload musi być niższy.
Pytanie: czy aż tak niższy?
Oczywiście… usłyszeliśmy również kilka innych argumentów, w tym ten koronny, czyli… dostawca infrastruktury i jej skromniejsze możliwości niż Huawei. Ponieważ nie uważamy się za portal stricte technologiczny, a bardziej hobbystyczno-amatorski – odpowiedzi na takie kwestie pozostawiamy owym dostawcom, a głównie tym kluczowym, czyli właśnie Ericssonowi, Nokii, Huawei oraz samym technikom (radiowcom) grupy Cyfrowy Polsat, którzy być może jednak za mało wnikliwie podchodzą do pewnych kluczowych spraw, co finalnie skutkuje rażącymi skutkami w jakości sieci, w tym dysproporcji w efektywności transmisji danych

źródło: informacja własna

9 komentarzy

  1. „Podczas naszej rozmowy odnieśliśmy wrażenie, że radiowiec, czyli osoba techniczna, która powinna szukać wiedzy o konkurencji, żeby mieć – nazwijmy to – pojęcie o tym, w którą stronę mamy iść, żeby nawiązać technologiczne współzawodnictwo z konkurentam”
    Z tym się nie do końca zgadzam. Sieć nie powinna patrzeć na to co ma konkurencja, a to czego potrzebują jej klienci. Przecież Plus dokładnie wie jaki ruch idzie przez stacje i powinien uruchamiać tam kolejne pasma gdzie to jest potrzebne, a nie działając na oślep. Tym bardziej, że doskonale wiemy, że to Plus najbardziej oszczędza względem konkurencji.

    • Kwestia analizy ruchu na sieci w Polkomtelu to sprawa dyskusyjna za sprawą GUL. Dlatego rozszerzane są o kolejne pasma stacje już znacząco obciążone, bo z poziomu samych statystyk trudno oszacować potencjalny ruch po rozszerzeniu stacji, która z racji marnych zasobów i niskiego priorytetu L900 tego ruchu nie przenosi. Problem w tym, że z poziomu terminala nie zawsze to działa in plus. Jeśli bowiem stacja, przy której pracuje terminal posiada wciąż tylko GUL, a terminal jest obsługiwany przez stację dalszą, to nawet przy bogatych zadobach na tej dalszej stacji jakość usługi ze względu na odległość stacji do terminala na tym traci. Traci również jakość samej agregacji, bo agregowanie pasm (w większości 900+1800) przy większej odległości od terminala i lepszym sygnale L900 bliżej niego nie zawsze przynosi korzyści efektywnościowe. Reasumujac, różnie można patrzeć na temat. A rozsądnie działającą konkurencję warto podglądać, bo widać choćby efekty tego rozsądku

  2. Ciekawe, czy T-Mobile wie, że tą swoją stacją może niedotrzymywać koordynacji międzynarodowej z Czechami. Chyba, że „zapomnieli” tego sprawdzić 😉

    • To już nie nasza sprawa. Proszę donieść 😉

    • Czyżby ktoś zazdrościł ? 😉
      A tak swoją drogą przydałoby się właśnie nie naszych polskich a czeskich operatorów skontrolować, bo walą sygnałem w naszą granicę jak po*ebani często mając w dupie porozumienia graniczne których polscy operatorzy się bardzo trzymają przez co dochodzi do takich sytuacji że na ścianach granic kraju w ogóle nie ma zasięgu bo być nie może.. żeby czasem sygnał nie przeszedł przez granicę…a Czesi Niemcy ..oni mają to gdzieś. Wystarczy zobaczyć jak sytuacja wygląda przy polsko czeski niemieckiej granicy… zasięg użyteczny że można zadzwonic dobre kilka km w Polskę a w górach jeszcze lepiej.

      • Co do Czechów – potwierdzam. Bardzo często widać czeskie stacje nawet kilkanaście kilometrów za polską granicą. Niemcy się bardziej pilnują

  3. Ta stacja Polkomtela w Jakuszycach to typowa perełka Plusa jakich w górach na mazurach czy w innych mniej zurbanizowanych terenach mają pod dostatkiem… i nic sobie z tego nie robią. Super że przeprowadziłeś taką rozmowę z gościem od pionu radia w Polkomtelu, mamy jak kawa na ławę wyłożone dlaczego w Plusie jakość sieci jest tak słaba…bo zwyczajnie podejście ludzi za to odpowiedzialnych tam to odzwierciedla. Przykre ale prawdziwe…tak więc polityka pieniądza Solorza jest na dobre kontynuowana a oni mają gdzieś klientów bo wiedzą że ci i tak im nic nie zrobią.. Hajs hajs i jeszcze raz hajs.. jakość nie gra roli bo na nią trzeba wykładać fundusze i inwestować..a tutaj czysty zarobek znikomym kosztem inwestycji… typowy Solorz.

  4. A czy Play JEL3191 już działa komercyjnie z tego masztu Orange? Na azymutach 40 i 280 anteny quad-band (800/900/1800/2100) i na azymucie 210 dual-band (1800/2100).

    • Sygnału Play sieci macierzystej jeszcze nie ma na Polanie Jakuszyckiej

Comments are closed.