T-Mobile: dobrze, że jesteś, a operator coraz bardziej odlatuje!

Od jakiegoś czasu w sieci T-Mobile możemy zobaczyć częstokroć pięknie skrojone oferty promocyjne. Najpierw z serii Happy Fridays, dzisiaj zaś – z serii: „dobrze, że jesteś”. A tu paczka internetu, a tu rabaty na zakupy czy bilet na atrakcyjny film. Od czytania czasami – jak się potocznie powiada – dosłownie głowa boli! Niestety, ów ból głowy z reguły jest ostatnim elementem zachwytu nad promocjami operatora. Wchodzi oto klient sieci z planem taryfowym, uprawnionym zgodnie z regulaminem do korzystania z promocji do aplikacji Mój T-Mobile i… widzi, że reklama i komunikat prasowy to jedno, zaś dostępność tego, o czym przekaz powiada, to drugie. To drugie oznacza po prostu, że oferty T-Mobile, z serii promocji „dobrze, że jesteś”, to po prostu fikcja. Mało tego, wcześniej bądź później ta, która spotka się z postępowaniem Prezesa UOKiK za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów i wprowadzanie ich w błąd. Jak wspominaliśmy w jednym z komentarzy pod informacją prasową operatora – Mój T-Mobile, to aplikacja mobilna jakości marnej, o możliwościach równie niewielkich, przy elastyczności zarządzania kontem bliskiej zeru. Przy okazji psująca wizerunek operatora choćby napisem przy aktywnych usługach informacją: „Teraz”, która tak naprawdę nie oznacza nic. Dodając do tego dość marnie wyglądającą fakturę za usługi w wersji elektronicznej – o Mój T-Mobile nie można powiedzieć wiele dobrego. Tym bardziej, że dotyczy podmiotu bogatego, globalnego, który na naprawdę dobrą, funkcjonalną i roztropnie napisaną aplikację stać. Patrząc na możliwości kontaktu z T-Mobile w ostatnim czasie można odnieść wrażenie, że praca zdalna zaczyna przeważać nad świadomością jej efektywnego świadczenia i tym, że podmiot telekomunikacyjny jest podmiotem, który powinien być szczególnie wrażliwy zarówno na kontakty z klientem, jak i kontakty z mediami. Tymczasem… jak zaznaczyliśmy wcześniej – owa współpraca znacząco kuleje. Automaty zaś – wstawiające komunikaty prasowe zaplanowane wcześniej – dopełniają całości. Jak powiadają niektórzy – trzeba tylko mieć nadzieję, że za moment z jakością sieci nie stanie się to samo.
Poniżej zrzuty aplikacji Mój T-Mobile. Klient posiada plan taryfowy T-Data, uprawniający do skorzystania z większości oferowanych promocji z rodziny „dobrze, że jesteś”. Tymczasem… cóż… klient jest, promocje są, plan taryfowy odpowiedni jest, zaś aplikacja powiada: „nie nadążam za życiem”.
źródło: informacja własna