Zarząd Polkomtel zainteresowany materiałem gsm.biz.pl o rozwoju sieci

W dniu 15 lipca opublikowaliśmy materiał, związany z powziętą informacją w temacie planów sieci Plus, dotyczących modernizacji sieci. Cel, to likwidacja jednej z plam na wizerunku, czyli sfinalizowanie rozbudowy stacji do LTE, aby w eterze komplet obiektów operatora emitował sygnał LTE chociaż w jednym z pasm. Jak się dowiadujemy – Zarząd Polkomtel zareagował na nasz materiał dość dynamicznie. Ponieważ informacja pochodzi z dobrze poinformowanych źródeł – na tym poprzestańmy. Faktem jest, że choć na firmowym portalu plusforum.pl pytający klienci dowiadują się o braku planów rozbudowy wielu stacji do LTE, to wierzymy, że przyjęte założenia, do tematu których powracamy będą zrealizowane, a plany, których dziś jeszcze nie ma, choćby ze względu na okres wakacyjny – pojawią się w kolejnych miesiącach. To przełoży się na efekt i rzeczywiście będzie tak, że 31 grudnia 2019 roku będzie dniem, kiedy sieć Plusa będzie oferowała w 100 % stacji sygnał LTE. Ponieważ kolejnym planem, o którym również pisaliśmy jest wdrożenie VoLTE oraz VoWiFi (testy trwają) liczymy na to, że operator również stanie na wysokości zadania, nie ograniczy się do selekcji modeli smartfonów i obie usługi będą zaoferowane szybko i z należytą jakością. Wracając zaś do samej sieci powtórzymy raz jeszcze to, co dziś do naprawienia bądź wskazanej modernizacji pozostaje:
1. realna modernizacja stacji, które pracują na wszelakich „kombinacjach” konfiguracyjnych typu: jeden sektor, dwa sektory, antena dookólna, czy split antenowy tak, aby można było powiedzieć, że również 100 % stacji Plusa jest wybudowanych zgodnie z dzisiejszymi oczekiwaniami klientów oraz przyjętymi normami roku 2019. Co było do przyjęcia jeszcze kilka lat temu – dziś trudno sobie wyobrazić
2. zbudowanie modelu stacji miejskich w oparciu o standard co najmniej dwóch pasm LTE tak, aby można było zaimplementować agregację częstotliwości, która przyniesie wymierne efekty. Na przykład w schemacie podstawowym: LTE900+LTE1800, z powolnym wdrażaniem schematu docelowego: LTE900+LTE1800+LTE2100. Oczywiście, z MIMO 4×4 i 256QAM na całej sieci. Ponieważ wybiórcza implementacja LTE2600 powoduje „rzucanie” terminalem w sposób losowy – warto przemyśleć schemat, aby tam, gdzie działa LTE2600 – kolejne stacje z tym pasmem pojawiły się w najbliższym sąsiedztwie. Zalety będą dwie: logika handover oraz w miarę równomierne obciążenie sieci, w tym wykorzystanie jej potencjału.  Oznacza to, że stacje, które pracują będą wykorzystane efektywnie, a operator pozbędzie się wizerunku „uciekania w ekonomię”, gdzie wybiórczo stacje są dociążane, dokłada się do nich kolejne pasma ze skutkiem na krótki czas, zaś stacje w sąsiedztwie terminal pomija ze względu na brak pasma priorytetowego. Oczywiście, degraduje się w ten sposób jakość usług. Trudno tu bowiem o tezę, że stacja sporo oddalona od terminala, ale z priorytetowym pasmem zdoła zapewnić taką jakość usług, jak ta tuż obok, gdyby była rozsądnie doposażona w zasoby. W segmencie poza LTE wdrożenie na wszystkich bez wyjątku stacjach modelu GSM/UMTS900/UMTS2100, aby z jednej strony zagwarantować należytą pojemność tego segmentu, a z drugiej również i tu zapewnić logikę handover i równomierne obciążenie stacji. Z powodu wciąż sporej ilości terminali, pracujących w sieci 2G/3G trudno podjąć decyzję o rezygnacji z wykorzystywania tych technologii, niemniej pozostawienie w eterze 3G: stacji w pasmach 900/2100 MHz i refarming pasma 900 MHz w kierunku LTE, a w niedalekiej przyszłości 5G – byłyby krokiem jak najbardziej uzasadnionym
3. zbudowanie modelu stacji pozamiejskich w schemacie 2G/3G w opcji: GSM/UMTS900/UMTS2100 z implementacją tych pasm na 100 % stacji oraz w LTE stworzenie modelu LTE900/LTE1800 z wdrożeniem technologii optymalizacyjnych, które pozwolą na bardziej efektywne wykorzystanie zasobów. Ponadto, z racji mozolnego tempa inwestycji w nowe stacje, które jest bliskie zeru – stworzenie konsekwentnego systemu stacji czterosektorowych, o którym często mówią konkurenci Plusa, z którymi podejmujemy dyskusję. Operator wykorzystałby wtedy w pełni to, co posiada, czterema sektorami zapewniając dotarcie sygnału często tam, gdzie dziś go nie ma, a z drugiej strony – podniósłby jakość usług przez poprawę jakości sygnału na styku komórek
4. odpowiedzialna, krytyczna weryfikacja jakości pracujących stacji, która doprowadzi do eliminacji bubli radiowych, które choć powinny zapewnić dostęp do usług – tego nie czynią. Albo z powodu błędnie dobranych elementów infrastruktury do topografii terenu, albo z powodu błędnego projektu tilt/azymut (np. stacja BT33499, kopalnia „Stanisław”, która nie jest w stanie pokryć:
a) zarówno szlaku izerskiego od Polany Jakuszyckiej do schroniska „Na Stogu Izerskim” przez schroniska: „Orle” i „Chatka Górzystów”)
b) jak i drogi wojewódzkiej nr 358: Szklarska Poręba – Świeradów-Zdrój
albo ze względu na kompletnie nietrafioną lokalizację stacji (np. BT34502 Szrenica, zlokalizowana PONIŻEJ schroniska i PONIŻEJ szczytów, co powoduje, że operator nie gwarantuje dostępu do stabilnego sygnału ani na szlakach turystycznych w sąsiedztwie stacji ani w schronisku „Szrenica”, do którego dostęp blokują skały) albo przez nietrafioną koncepcję stacji, która powstała, ale efektywność jej działania jest bliska zeru, zaś potem szuka się tłumaczenia typu: topografia terenu, granica Państwa, etc. Jako przykład może posłużyć choćby stacja na schronisku „Odrodzenie” w Karkonoszach, z której sygnału nie widać na całkowicie polskim odcinku szlaku na północ w kierunku Przesieki, stabilnego sygnału nie ma w schronisku „Odrodzenie”, nie ma go też na szlaku przy dojściu do schroniska. Czyżby zatem była to sztuka dla sztuki jako statystyka, zaewidencjonowana na potrzeby zarządu operatora ? Mowa o stacji BT34634
5. przemyślenie zapewnienia sygnału obszarom przygranicznym, do których wracamy bardzo często. Właśnie pobyty turystyczne macierzystych klientów sieci w tych miejscach częstokroć są powodem do ponoszenia przez operatorów kosztów roamingu. Z powodu braku sygnału sieci własnego operatora – terminal ratuje się roamingiem. Czy to czeskim lub niemieckim w południowym pasie granicznym od zachodu na wschód, czy słowackim w środkowej części pasa południowego. Nie raz wspominaliśmy o ogromnym deficycie sygnału w Kotlinie Kłodzkiej, w Górach Izerskich, w południowej części województwa opolskiego oraz na styku województw: dolnośląskiego i opolskiego, czy w zachodniej części województwa lubuskiego, gdzie na wzór województwa podlaskiego wystarczyłoby wymienić się lokalizacjami z konkurencją i byłoby diametralnie inaczej
6. przemyślenie tego, co zastajemy w zakresie dostępności sygnału podczas podróżowania pociągiem, gdzie terminal odbiera sygnał ze stacji losowych, zaś system repeaterowy zamontowany w wagonach, jeśli jedziemy takim składem – daje niewiele i ewentualne korzyści widać tylko na krótkich odcinkach. Wzmacniane są w tym przypadku w większości komórki losowe ze względu na brak stacji bazowych, dedykowanych dla linii kolejowych. Plus, mający w swoim portfelu TK Telekom wydaje się kompletnie nie wykorzystywać swojej szansy
Kończąc bieżący materiał i wracając do planów uzupełnienia stacji bez LTE do tej technologii na 100 % obiektów nie sposób nie dodać, że … naprawdę sporo spośród z tej liczby dotyczy Warszawy i tu przydałaby się refleksja nad tym, jak wygląda jakość podejmowanych decyzji inwestycyjnych w grupie ?
Mając na uwadze zauważenie również tego, co związane z Plusem, a pozytywne – wielką wartością operatora są wierni klienci, którzy są z nim związani od lat, a często od początków jego działania. Choć bywają momenty współpracy z innym operatorem, to z jakiegoś powodu do Plusa wciąż pozostaje sentyment. W naszej redakcji – dla przykładu – wciąż na widocznym miejscu jest ładnie skomponowana świąteczna kartka sprzed wielu lat z życzeniami od Pana Wojciecha Pytela, obecnego członka rady nadzorczej Polkomtel oraz zaproszenie na koncert Zbigniewa Preisnera do Wrocławia, podpisane przez Pana Władysława Bartoszewicza, pierwszego Prezesa Spółki, który to do Jeleniej Góry wysłał dyrektora regionu we Wrocławiu, aby zapoznał się z realnym stanem jakościowym sieci w Jeleniej Górze i okolicach. Wypadałoby rzec … chciałoby się wrócić do tamtych lat. Chciałoby się wrócić do skrzętnych publikacji dynamicznego rozwoju zasięgu Plusa, prowadzonych przez serwis Pawła Werblińskiego. Zaręczamy, że takie oczekiwania nie są tylko naszymi, ale z dużą pewnością również tych, którzy skrzętnie pukają o jakość usług i zasięg na portalu firmowym plusforum.pl i nie tylko tych. W związku z tym apelujemy do Zarządu i odpowiedzialnych osób w grupie telekomunikacyjnej Plusa: może warto przywrócić sieci jakość i przypomnieć sobie historyczny, symboliczny, choć marketingowy przekaz: „niebo nade mną – Plus GSM ze mną” i inny: „nie wystarczą Idee – trzeba mieć zasięg” ?
Serdecznie pozdrawiamy …

źródło: informacja własna

3 komentarze

  1. Ciekaw jestem czy 2019 będą oferować VoLTE i wificalling na iphonach. Jak nie to po latach zakończę znajomość z Plusem. Bo w końcu ile można czekać…

  2. Marcin podejrzewam, że nie prędko. Sam po 18 latach z tą siecią przeniosłem numer do konkurencji gdzie mam Volte i normalny zasięg LTE (Wieszowa woj. Śląskie). Niestety z tą siecią dzieje się coś niedobrego od lat na końcu pod każdym względem.

  3. Uruchamianie L900 only w stolicy to żenujące ratowanie statystyk ilości stacji z tą technologią. Ani to nie poprawia pojemności przeciążonej sieci ani za bardzo zasięgu, sygnał L1800 musi spaść do -119 RSRP aby terminal się załował do L900, podobnie z pikokomórkami gdzie po uruchomieniu L900 nadal telefony siedzą w słabym L1800 z zewnętrznych stacji gdzie tylko dociera to pasmo. Na stacjach wiejskich w wielu miejscach L900 jest przeciążone na Mazowszu z powodu braku nowych stacji od kilku lat, ani jednej nie rozbudowali do 6 sektorów LGU900 w 1 strefie radiowej choć w strefie 3 takie stacje są coraz częstsze…

Comments are closed.