Na naszych łamach, biorąc pod uwagę wciąż deficytową ilość stacji bazowych względem obszarów, które wymagają pokrycia – często wracamy do propozycji uzupełnienia zasięgu przez dodanie do stacji kolejnych sektorów, zaś w dalszej kolejności stosowne parametryzacje, aby uzyskać oczekiwane efekty zasięgowe i jakościowe w zakresie usług transmisji danych, ale też głosowych. Wydaje się, że po wielu latach, w większości stosowania schematu trójsektorowego – operatorzy globalni zauważyli ścieżkę do poprawy jakości pokrycia. Jeśli przeanalizujemy choćby dane z portalu si2pem.gov oraz dane rejestru urządzeń UKE zauważymy, że coraz częściej w modernizowanych stacjach bazowych pojawiają się cztery sektory, a losowo nawet więcej – tam, gdzie wcześniej przez lata stacja pracowała w oparciu o trzy sektory, a czasem mniej. Reasumując, operatorzy globalni starają się poprawić jakość usług nie tylko budową kolejnych stacji i implementacją kolejnych częstotliwości oraz technologii w stacjach, ale właśnie instalacją kolejnych sektorów.
źródło: informacja własna
Warto przy tym wspomnieć, że śmiałość N! do planowania sajtów z 4 i więcej sektorami to dosyć znany schemat z innych oddziałów, zaś N! Katowice dopiero od niedawna zmieniło słusznie politykę optymalizacji gdzie w schemacie rozwiązań pojawiły się także stacje 4 sektorowe, choć zdarzają się wisienki na torcie w postaci 5 sektorów ale to już ewenementy. Tak czy inaczej inż w N! dostrzegają zalety stosowania takich rozwiązań w połączeniu z dobraniem innych dobrych parametrów.