Zasięg: stacje T-Mobile oraz Orange w Polsce. W sam raz, czy jednak za mało?

W informacji z dnia 2. listopada br. pisaliśmy o ilości stacji bazowych operatorów globalnych, w tym o tych które pracują z pasmem LTE. Przy okazji wspomnieliśmy również o zasięgu konkurentów T-Mobile oraz Orange. Nieco wcześniej, bo 27. października br. opublikowaliśmy tabelaryczne zestawienie stacji tych samych operatorów, pracujących w Jeleniej Górze. W dniu 12. października zapoznaliśmy zaś naszych Czytelników z ilością stacji Plusa, pracujących w stolicy Karkonoszy. Wracając do tematu jakości pokrycia sygnałem – dziś, również w tabelarycznym zestawieniu, jako załącznik do bieżącego materiału publikujemy wykaz stacji LTE operatorów globalnych, pracujących w całym kraju, z podziałem na województwa i powiaty. Tym, którzy próbują identyfikować stacje w drodze, czy pod kątem tego, która stacja serwuje sygnał w ich kierunku – prezentujemy adresy eNodeB każdej ze stacji obu operatorów. Na liście, oprócz stacji działających – znajduje się kilkadziesiąt lokalizacji, znajdujących się w fazie budowy lub projektowania. Materiał, o którym mowa, to także bardzo dobra okazja do analiz. Choć każde z województw posiada swoje specyficzne cechy, np.: wielkość miast albo liczbę ludności bądź wielkość swojej stolicy – pewne elementy można zobaczyć na zasadzie porównań podobnych jednostek administracyjnych lub przy wzięciu pod uwagę topografii lub cech przyrodniczych konkretnego regionu. Z wykazu stacji widać na przykład niedoinwestowanie w zasięg w województwie lubuskim, czy opolskim. Przekonujemy się o tym, kiedy przemieszczamy się po tych obszarach. Zważywszy skupisko miejscowości turystycznych – podobne niedobory w ilości stacji widać także w województwach: pomorskim i zachodniopomorskim. Oczywiście, wniosków można wyciągnąć o wiele więcej – do czego zachęcamy w dyskusji pod artykułem. Ciekawostką dla przykładu jest to, że ponad 30% stacji pracuje tylko na rzecz województwa mazowieckiego. Oczywiście, wiąże się to z ruchem sieciowym w sąsiedztwie Warszawy i  w samej Warszawie. Proporcje ilościowe stacji dla pozostałych województw nie są jednak w odniesieniu do województwa mazowieckiego już tak oczywiste. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, po spisie powszechnym z 2021 roku województwo mazowieckie jest województwem najbardziej zaludnionym. Mieszka w nim 5.514.699 osób. To 14.5% ludności kraju – a ilość stacji bazowych, pracujących w jego obszarze, to ponad 30% wszystkich stacji podmiotów grupy Networks!. Województwem zaraz po mazowieckim, z równie obfitym potencjalnym ruchem sieciowym ze względu na ilość sąsiadujących ze sobą dużych miast jest województwo śląskie. Mieszka w nim, według danych GUS – 4.402.950 osób. To 11.6% ludności kraju. Kolejne miejsce w zakresie zaludnienia zajmuje województwo wielkopolskie. Mieszka w nim 3.504.579 osób. Czwarte miejsce pod względem zamieszkania zajmuje województwo małopolskie. Tu z kolei, według danych Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku zamieszkuje 3.432.295 osób. Województwami zaludnionymi najmniej są województwa: opolskie (954.133 osoby) oraz lubuskie (991.213 osób). Z miast wojewódzkich najwięcej mieszkańców liczy Warszawa. To 1.860.281 osób. Na drugim miejscu jest Kraków, z ilością mieszkańców 800.653 osoby. Trzecie miejsce piastuje Wrocław, z ilością mieszkańców 672.929 osób. Tuż za Wrocławiem plasuje się Łódź. W tym mieście zamieszkuje 670.642 osoby. Piąte miejsce pod względem ilości mieszkańców przypada stolicy województwa wielkopolskiego – Poznaniowi. Tu mieszka 546.859 osób. Niższy stopień podium za Poznaniem przypada miastu Gdańsk, gdzie zamieszkuje 486.022 osoby. Gdańska trudno nie rozpatrywać jednak w kontekście obszarów nadmorskich oraz Trójmiasta. W tym przypadku proporcje urbanistyczne i szacunki potencjalnego ruchu terminali klienckich będą zdecydowanie inne.
Tyle statystyki. Poniżej arkusz z danymi stacji bazowych operatorów globalnych na dzień 1. listopada 2022 r. Jak zaznaczono wcześniej – dane podzielone są według województw i powiatów, zaś w ramach województwa zobaczymy podsumowanie ilości stacji, które w nim pracują. Suma obejmuje również ilość stacji, które pracują w stolicy tego województwa. Zapraszamy do lektury i oczywiście… zaawansowanych dyskusji pod naszym materiałem. Dane dotyczące stacji bazowych pochodzą ze źródeł oficjalnie dostępnych, w tym nade wszystko udostępnianych w internetowej witrynie Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Powiązany plik:
stacje bazowe LTE Orange i T-Mobile pracujące w Polsce na dzień 1. listopada 2022 r.

źródło: opracowanie własne

10 komentarzy

  1. Pierwsza myśl jaka przyszła mi w odniesieniu do tytułu postu to – zasięg Networks i tak jest znośny w porównaniu do Plusa 😀 Ostatnio testuję tego nowego MVNO jakim jest fonia i znów odkrywam jak dziurawy zasięgowo jest Plus.
    Nadwyżkę stacji bazowych przypadającą na woj. mazowieckie tłumaczy tylko ilość transferu która doń przypada, w końcu bogatsi mieszkańcy wysyłają więcej danych, dlatego lepiej wybudować w mazowieckiem lepszą sieć niż użerać się z tysiącami skarg. Niewątpliwie współpraca operatorów globalnych daje im niesamowitą przewagę kosztową przy utrzymywaniu sieci.
    Niezmiernie irytujący jest dla mnie Plus, który w rejonach największego „zamulenia” sieci, przez wiele lat nie robi nic by zwiększyć pojemność sieci, ale za to sprzedaje wszelkimi kanałami, a to przez MVNO, a to przez submarki transfer do którego nie dobije się przeciętny Kowalski.

  2. Zawsze będzie mało nadajników. Jeśli chodzi o sam zasięg to potrzeba rozwiązania o którym kiedyś pisano w odniesieniu do T-Mobile USA i sygnału komórkowego ze Starlinków. Ale tu przepustowość zapewne będzie słaba i koło się zamyka. Przynajmniej możliwe że zadzwoni się z każdej „dziury”.

    • Był swego czasu również pomysł wybudowania komercyjnej, operatorskiej sieci WiFi w miejscach, gdzie trudno stację wybudować lub ze względu na potencjalny ruch się nie opłaca. Do takiej sieci miałyby dostęp tylko terminale danego operatora, a sieć powstałaby na bazie słupów energetycznych lub telefonicznych. W dobie WiFi calling rozwiązanie do przemyślenia. Tym bardziej, że w miejscach gdzie są totalne problemy z zasięgiem zwykle nie ma nawet miedzi i to choćby z minimum możliwości skorzystania z usług. To jedna z koncepcji rozwiązania problemów w obszarach jak wyżej. Są jednak takie, które po części pokazuje Play. Że stacja powinna tam być, ale z różnych powodów konkurentów tam nie ma. Swoistą ciekawostką jest, ile takich obszarów Play wychwyci zanim zakończy intensywne inwestycje w budowę zasięgu? Powoli, bardzo powoli dostęp do usług dzięki Play uzyskują miejscowości w Górach Kaczawskich i na Pogórzu Kaczawskim, coś zaczyna być widać również na styku wokół miasta Gryfów Śląski. Punktem do przemyśleń jest wybudowanie stacji np. w miejscowości Wolbromów, niedaleko Gryfowa Śląskiego, która to stacja zepnie sąsiedztwo, a jednocześnie da zasięg tam, gdzie konkurenci nawet GSM nie mają. Play nie dotarł jeszcze do przemysłowych Niwnic, gdzie jest tylko Plus. Obok są jeszcze Kotliska, a po drugiej stronie z podobną sytuacją z zasięgiem miejscowości Żeliszów i Ustronie. To tylko wąski pas niedaleko Jeleniej Góry. To nie są miejsca, gdzie stacje się nie zwrócą. A przecież są ogromne braki wzdłuż linii kolejowych i w sporej części autostrad, ekspresówek, dróg krajowych i wojewódzkich. Tam ruch toczy się codziennie. Odrębnym tematem pozostają obszary turystyczne i to nawet nie góry, czy morze, bo góry i morze, to również ogromne braki w dostępie do stabilnego sygnału. Reasumując, te 12.000 stacji, to spory deficyt względem potrzeb i to nawet bez patrzenia na przyszłe częstotliwości z krótszą długością fali, które dla zapewnienia dostępu do usług będą potrzebować gęstej siatki stacji, bo inaczej z usługowego punktu widzenia dystrybucja nawet podstawowego pasma 3.5GHz nie będzie miała większego sensu poza największymi miastami, gdzie stacji jest wybudowanych w miarę – choć z zestawienia, które opublikowaliśmy wynika, że też z tym bywa różnie. A ilość pracujących stacji „on powiat” mówi o jakości zasięgu jeszcze więcej

Comments are closed.