Play jakość: sieć P4 może dobrze działa punktowo, ale z jej mobilnością jest problem

W dniu 17. listopada br. pisaliśmy o problemach jakościowych sieci Play. Testowo przemierzyliśmy kolejny odcinek drogi. Tym razem od centrum Jeleniej Góry po granice krańcowej dzielnicy miasta – Jagniątkowa. W trasie, o której mowa, w pliku logu kolejny raz zobaczymy przełączenia pomiędzy sektorami LTE tej samej stacji, w bliskiej od niej odległości – przez pasmo 3G.
Podkreślmy raz jeszcze – Jelenia Góra nie jest wyjątkiem tego, co widzimy w Play. Można wręcz założyć masowe występowanie problemów jakościowych w tej sieci w całym kraju, co potwierdza nadchodząca do nas korespondencja, czy wpisy niezadowolonych ze świadczonych usług klientów operatora na przeróżnych forach.
Przypomnijmy zatem historię jednej z naszych technicznych interwencji
Swego czasu, kiedy operator zaczął uruchamiać pierwsze stacje – terminal mijając sąsiednie sektory tej samej stacji bazowej rozłączał połączenia. Do Jeleniej Góry dotarł wtedy młody człowiek z Poznania z pionu radiowego. Przeszliśmy, a potem testowo przejechaliśmy dwie stacje, co do których były wątpliwości. Radiowiec potwierdził jakieś „dziwne” problemy, stwierdził jednak, że wszystko jest w porządku ponieważ jego aplikacja testowa (prawdopodobnie Tems Pocket) pokazuje bliżej i dalej stacji… kolor zielony! Radiowiec P4, jak na młodą sieć przystało – również niedługo pracował i szczerze przyznał, że aplikacji nie zna, ale kazano mu patrzeć właśnie na kolory. Wymiana korespondencji wraz z załącznikami, powiązanymi z nieprawidłowo pracującymi stacjami trwała około pół roku, przy czym Play twardo stał na stanowisku, że wszystko jest w porządku. Jednak… do czasu! Oto właśnie, około pół roku od podjęcia przez nas pierwszej interwencji – pliki logów trafiły wreszcie albo do kogoś „rozgarniętego” albo upartego, komu się jednak chciało spojrzeć na materiał szerzej i… problem został potwierdzony!
Na miejsce przyjeżdża ekipa techniczna. Trudno powiedzieć, czy od samego P4, czy z firmy podnajętej do realizacji zadania
i… okazuje się, że jednak mieliśmy rację. Mało tego, w konkretnych przypadkach nie był to problem, związany z samą parametryzacją stacji, ale z nieprawidłową jej realizacją. Po prostu konektory, połączone z dedykowanymi sektorami stacji nie były prawidłowo wpięte do portów, co oznaczało że pierwszy sektor rzeczywiście był trzecim, a drugi – pierwszym. W momencie, kiedy terminal mijał kolejne sektory, a sąsiedztwa były zdefiniowane prawidłowo – połączenia były zrywane, bo stan faktyczny był powiązany z zamienionymi fizycznie sektorami. Po korektach stacje zaczęły pracować prawidłowo. Ponieważ sektory LTE tej samej stacji są „sąsiadami” naturalnymi, a mimo to takie przełączenia na niektórych stacjach odbywają się via 3G może to oznaczać, że obecne problemy wynikają z podobnych przesłanek jak sytuacja opisana wyżej. Reasumując, systemowo wszystko może być w porządku – stan faktyczny wskazuje jednak na jakieś uchybienia, związane z samą realizacją stacji. Pozostaje pytanie, czy stacje co do których występują problemy zasięgowe lub związane z handoverami między sektorami nie były czasami wykonywane przez tę samą firmę, która niekoniecznie znała się na tym, co robi – a korzystała z opisów. Powpinała konektory, tyle że wszystko zostało zrealizowane niezgodnie ze sztuką. Mało tego, po montażu infrastruktury – stacja nie została sprawdzona pod względem jakościowym, co i tak niezwykle rzadko się zdarza.
Stacje Play pracują dobrze punktowo. Nie mają jednak poprawnych jakościowo cech mobilności
Dyskutanci, którzy podnoszą temat prędkości uzyskiwanych na stacjach punktowo, a najczęściej nie mający pojęcia o całokształcie wymagań w zakresie jakości podkreślają, że uruchamiając speedtest to tu, to tam – stacje Play oferują całkiem pokaźne wyniki. To prawda. Tak rzeczywiście jest, ale… jak choćby wskazywaliśmy przy okazji mowy o stacji w granicznym mieście Bogatynia – właśnie takie stacje najczęściej pracują jakościowo wątpliwie. Pod samą stacją terminal uzyskuje pokaźne wyniki speedtest, ale już 300-400 metrów od stacji sygnał jest niestabilny. Zamiast LTE – widzimy 3G ze wspomnianej stacji, zaś w drodze – przełączenia między sektorami odbywają się albo przez 3G, albo przez GSM lub przy… wykorzystaniu roamingu w Orange, który w warunkach poprawnej pracy stacji nie ma podstaw do realizacji. Stacje, które uzyskują dobre wyniki transmisji w ich bezpośrednim sąsiedztwie są po prostu nieobciążone. Po prostu w większości przypadków, poza wyjątkami bezpośredniego sąsiedztwa – serwują do terminala sygnał 3G bądź „odsyłają go” do stacji obok lub roamingu krajowego
. Czy to realnie spełnia wymogi mobilności? Można powiedzieć, że poniekąd tak, z drugiej strony zaś – korzystanie z usług takiej sieci posiada ogromny współczynnik losowości. Właśnie głównie w drodze lub w nieco dalszej odległości terminala od stacji. Czy usługi tak działającej sieci można polecić? No raczej nie, bo skoro konkurencja działa i również mamy zasięg w miejscach, gdzie z sieci korzystamy, to po co się męczyć?
I jeszcze tereny topograficznie trudne
Przemierzając setki kilometrów dróg w trybie testowym, mając „na pokładzie” terminale wszystkich operatorów odnosimy wrażenie, że w zasadzie każdy zapomniał, co oznacza topografia terenu? Operatorzy zaczęli w sposób wygodny polegać na „cudzie techniki” pod nazwą regulacja elektryczna tilt. Niestety ów „cud” przy zmiennej topografii terenu kompletnie się nie sprawdza, ponieważ tilt mechaniczny, to tilt dopasowujący sektor fizycznie. W warunkach górskich i podgórskich stacje mogłyby działać o wiele lepiej, gdyby zastosowano tryb montażu anten sektorowych na szczytach obiektów, a następnie realizując mechaniczny tilt dopasowujący sektor do topografii terenu. Przyjmując tę metodę mogłoby się okazać, że wiele stacji, które dziś w obszarze czasami nawet kilkunastu lub kilkudziesięciu kilometrów ze stabilnością pokrycia sobie nie radzą – sprawowałyby się znacząco lepiej. Wydaje się również, że właśnie Play – jako główny gracz zasięgowy o realizacji tilt mechanicznego zapomina w większości. Przy rosnącej siatce stacji konsekwencją są więc wzajemne zakłócenia pomiędzy stacjami, spadki poziomów transmisji danych lub niestabilna widoczność radiowa stacji na długie kilometry, gdzie nie wiadomo, czemu to służy i jak się ma do jakości sieci?
Plik logu z trasy, którą przejechaliśmy poniżej. Kolorem czerwonym oznaczyliśmy przełączenia pomiędzy sektorami LTE tej samej stacji przez pasmo 3G. Tym samym kolorem oznaczyliśmy odebranie sygnału przez terminal ze stacji w Karpaczu, co przy sąsiedztwie terminala przy stacji „na miejscu”, czyli w Jeleniej Górze jest zachowaniem nielogicznym. Kolorem czarnym oznaczyliśmy ponadto przejazd z odebranym sygnałem w paśmie 3G. Warto zaznaczyć, że stacją o której wybudowanie warto jeszcze zadbać jest stacja spinająca dzielnice: Sobieszów i Jagniątków, w biegu ulicy Karkonoskiej.
log sygnału sieci Play od ulicy Wolności (centrum) do sąsiedztwa Muzeum Dom Haptmanna w
dzielnicy Jagniątków

Do stacji Jagniątków każdy z operatorów powinien dołożyć kolejne sektory, zważywszy, że dzielnica praktycznie w całości odseparowana jest od reszty miejskich stacji skałami, a rozchodzą się z niej szlaki turystyczne w Karkonosze. Warto również zadbać o spięcie zasięgiem granicy pomiędzy dzielnicami: Sobieszów i Cieplice, na wysokości ulicy Gabrieli Zapolskiej. Będąc w temacie przypominamy wszystkim operatorom o konieczności wybudowania stacji na przykład w sąsiedztwie cmentarza przy ul. Krośnieńskiej, aby zapewnić dostęp do sygnału sieci w tym obszarze, ale również dla Osiedla Słoneczna Dolina – już w administracyjnych granicach turystycznego Staniszowa.

źródło: informacja własna

Materiały powiązane:
Zasięg sieci komórkowych: operatorzy globalni posiadają ponad 12 tysięcy stacji LTE
Zasięg: stacje T-Mobile oraz Orange w Polsce. W sam raz, czy jednak za mało?
Jelenia Góra: testy sieci – zestawienie stacji operatorów globalnych
Jelenia Góra: testy sieci – zestawienie stacji Plusa

6 komentarzy

  1. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo ! Po przeczytaniu całego wpisu jestem pod ogromnym wrażeniem jak ten portal wpływa poniekąd w jakikolwiek sposób, ale realnie wpływa na działania jakościowe operatorów. Niesamowita ilość pracy jaką trzeba włożyć żeby te wszystkie parametry, o których tu mowa przedstawić a przede wszystkim na początku zebrać i odpowiednio skorelować. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem i naprawdę wielki szacunek dla Was. Absolutnie żaden inny portal branżowy w Polsce nie robi tyle dobrego co wy i zacznijmy od tego że w ogóle nic nie robi bo, Wy jesteście jedynym portalem który autentycznie działa na korzyść pozytywnych zmian w sieciach komórkowych w Polsce. Zaś wracając stricte do Play. Chciałbym coś dopowiedzieć od siebie w tym względzie, ale wszystko co jest w artykule tym czy poprzednim zgadza się w 100%. Niestety operator ten poszedł zbyt na hop siup do przodu mogłoby się wydawać, że coś takiego profesjonalnie jest niedopuszczalne… A jednak jak widać nawet taki gracz wydający w skali roku setki milionów złotych na inwestycje, popełnia ogromne błędy nie zdając sobie sprawy z tego jak będą one kosztowne w przyszłości i już zresztą są kosztowne. Play to jest pasmo nieszczęść jak już było zresztą napisane w poprzednim artykule. Nie mają w ogóle czegoś takiego jak departament jakości sieci, N! Dla porównania od początku swojego istnienia posiada tzw. dział obsługi jakościowej sieci, nie ma nowej stacji bądź jakiejś modernizacji, która by nie była później skontrolowana przez ludzi z tego działu. Nie wiem czy teraz w dalszym ciągu te pomiary wykonują ludzie bezpośrednio z Katowic czy wykonują je też podmioty wynajęte, dawno już nie miałem kontaktu z nimi. Natomiast pojęcie certyfikatu ISO jest im dobrze znane. W Play niestety nie ma czegoś takiego, moim zdaniem jest to niedopuszczalne żeby operator nie miał własnych ludzi do kontrolowania inwestycji wykonywanych przez podmioty zewnętrzne, które mogą tak naprawdę zrobić tam wszystko i nikt tego nie sprawdzi i dopiero wychodzi to w momencie kiedy tacy ludzie jak Wy jako portal przeprowadzi dokładne badania i wychodzą cyrki, które w życiu nie powinny się zdarzyć. Podsumowując, Play nie ma ludzi którzy umieli by porządnie skonfigurować sieć, robią wszystko na odwal, aby więcej aby taniej, nie chcą zapłacić doświadczonym radiowcom i stworzyć departamentu jakości który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania sieci zgodnie z założeniem, brak odpowiednich projektów radiowych sprawia że każda inwestycja jest z góry zdana na niepowodzenie. Stare polskie przysłowie mówi….”chytry dwa razy traci” i wręcz trzeba tutaj powiedzieć że Play jest idealnym przykładem do tego właśnie przysłowia. Przy takiej ilości stacji jest już niestety za późno żeby niskim kosztem pozmieniać to co spartolili na początku. Jeśli takie błędy jak złe podłączenie sektorów w Play to norma to nie ma co się dziwić że ta sieć działa Jak działa, moim zdaniem coś absolutnie niedopuszczalnego i wręcz komicznego, ale jednak prawdziwego. Można by rzec… armatorzy. Najmłodszy gracz będzie musiał wydać naprawdę masę pieniędzy żeby to wszystko naprawić, a jeśli nic nie zrobią z jakością swojej infrastruktury to muszą liczyć się z dalszym masowym odpływem klientów. Na koniec jeszcze powiem kilka przykładów ze swoich pomiarów sieci l, których też mam dużo ale jakoś nie mogę się zebrać żeby te wszystkie dane pozbierać i do was wysłać, może mi się uda jakoś niebawem…. Generalnie przykład… jedno z wrocławskich osiedli (Jagodno) – Orange oferuje na L2600 MIMO 4×4 sprawdzam prędkości za dnia około 100 Mb/s (na samym L2600). To samo miejsce znajduje się w zasięgu aż trzech stacji Play (N! ma jedną) każda z tych stacji najmłodszego gracza posiada L2600 z M4x4 robimy speedtest, wynik ? Zawrotne 12 Mb/s, wchodzimy w netmonster i sprawdzamy poziomy parametrów SNR tragedia !!! ujemny, RSRQ około -18/-20 też masakra. O czym to świadczy ? A no właśnie o tym o czym mówimy. Więc mówiąc naprawdę krótko ilość stacji nie ma przełożenia na jakość sieci, trzeba to wszystko jeszcze odpowiednie skonfigurować Play sam siebie degraduje. Proszę wejdźcie sobie zobaczcie forum telepolis zakładka Play w technikaliach tam jasno wszyscy mówią ludzie którzy znają się sporo na rzeczy jak Play po prostu daje dupy. Nie wiem co P4 chce tym osiągnąć. Jako portal róbcie w dalszym ciągu takie pomiary, zgłaszajcie to do operatora żeby mieli świadomość że ludzie widzą jak dziadowska jest ich sieć. Może kiedyś się obudzą, pytanie czy już nie będzie za późno. Natomiast jeśli chodzi o infrastrukturę masztową Play jest to super siatka dla dowieszania się dla pozostałych operatorów, N! powinien się poważniej interesować

  2. Jak zwykle kawał dobrej roboty 🙂 Z tym pomieszaniem sektorów to trochę jestem w szoku… ale pomału przestaje mnie już cokolwiek dziwić 😉 Ja Play testowałem przez miesiąc rok temu. Testowałem go łącznie z ich 5G. Dla mnie jest to sieć zmarnowanych zasobów – dużo stacji z pasmem 55MHz (w zasadzie prawie wszystkie) a transmisja na poziomie Plusa, który oferuje z połowę tego (jak nie jeszcze mniej). Tylko że w Plusie powiedziałbym, że jak na to, co jest wybudowane – wymiata (tu projektanci sieci nie przeskoczą skąpstwa swojego pracodawcy, ale przynajmniej wyciągają z sieci tyle ile się da). A Play marnuje potężne pieniądze… 🙁
    W moim regionie najlepiej sprawuje się sieć N! Ale nie jest tak wszędzie! Są miejsca gdzie i oni radzą sobie wręcz fatalnie… Także każdy ma coś za uszami, ale w przypadku Play jest to chyba celowe działanie na niekorzyść operatora 😀 No chyba że problem jest ten sam co w Plusie – skąpstwo. Tylko tutaj objawia się to oszczędzaniem na realizacji inwestycji, ale inwestuje się dużo, żeby marketingowo pokazać się jacy to jesteśmy do przodu i przegonimy wszystkich…

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.